Co się stało?
W Stanach Zjednoczonych doszło do oszustwa spadkowego z udziałem pełnomocnika. Sprawa dotyczyła polskich spadkobierców ustawowych mieszkających w Polsce, którzy po latach braku kontaktu z ojcem zmarłym w USA otrzymali dokumenty rzekomo pochodzące z amerykańskiego sądu.
Pełnomocnik z Nowego Jorku przedstawił pismo wyglądające jak decyzja sądu, z którego miało wynikać, że sędzia wyraził zgodę na ugodę. Na jej podstawie spadkobiercy mieli otrzymać po 10 000 dolarów tytułem rozliczenia spadku. Dokument okazał się jednak sfałszowany – nigdy nie był procedowany ani zatwierdzony przez sąd.
W rzeczywistości spadkobiercom przysługiwało prawo do 1/4 masy spadkowej, a realna wartość ich udziału była wielokrotnie wyższa. Po ujawnieniu fałszerstwa kancelaria zawiadomiła policję oraz amerykańską izbę adwokacką (Bar Association). Sprawa została skutecznie doprowadzona do końca – zamiast 10 000 dolarów każdy ze spadkobierców otrzymał po około 500 000 dolarów.
Co należy robić w takich sytuacjach?
- Nie ufać dokumentom spadkowym z USA bez ich weryfikacji, nawet jeśli wyglądają jak pisma sądowe.
- Zawsze sprawdzać, czy decyzje i ugody faktycznie pochodzą z sądu i mają nadaną sygnaturę sprawy.
- Nie podpisywać żadnych ugód ani pełnomocnictw bez niezależnej analizy prawnej.
- W przypadku wątpliwości skonsultować się z doświadczoną kancelarią zajmującą się spadkami w USA.
- Pamiętać, że próby szybkiego „zamknięcia sprawy” za niską kwotę często działają na niekorzyść spadkobierców.
Jeśli Twoja rodzina stoi przed dziedziczeniem środków z konta w USA, skontaktuj się z naszą kancelarią zanim popełnisz nieodwracalny błąd. Profesjonalna weryfikacja może uchronić przed utratą znacznej części należnego spadku.